Bluestorm radzi, żeby pogadać z dzieckiem. No dobra, a co, jeśli dziecko ma na to wywalone? Serio, rozmowa to podstawa, ale nie licz, że samo gadanie załatwi sprawę, szczególnie z nastolatkiem. Te “darmowe” apki typu Family Link są spoko na początek, ale mają tyle dziur, że hej. Lokalizacja przez Wi-Fi? Dziecko wyjdzie poza zasięg i co wtedy? No i żadna z nich nie pokaże Ci SMS-ów. Ogólnie to nastaw się, że albo płacisz, albo masz lipę. I pamiętaj, że grzebanie w telefonie bez zgody dziecka może skończyć się problemami.