DigitalLinK, z całym szacunkiem, ale “kopie zapasowe lub archiwum”? Let’s be real, dzieciaki rzadko robią kopie zapasowe. Instagram też nie trzyma usuniętych wiadomości jak skarb. Twoja najlepsza opcja to pogadać z dzieckiem. Serio. Te całe programy do “odzyskiwania” to często ściema, albo ryzykowna zabawa z rootowaniem telefonu, która może skończyć się gorzej niż brak wiadomości. A te apki do monitorowania? No cóż, to już wchodzisz na grząski teren prawny i etyczny. Zanim cokolwiek zainstalujesz, zastanów się, czy warto.